niedziela, 15 marca 2009

Media – edukacja – kultura popularna

Media – edukacja – kultura popularna

W jednym z wcześniejszych postów znajdziecie definicję Wikipedii odnośnie mass mediów. Żeby uzupełnić i dać obraz temu, o czym mówimy poniżej przedstawiam definicję „kultury popularnej”:

Kultura masowa (kultura popularna, popkultura) to ogół jednolitych form masowego uczestnictwa kulturalnego, jednolitych wytworów kultury, użytkowanych współcześnie przez wielkie, zróżnicowane masy odbiorców; w węższym znaczeniu określenie odnoszące się zwłaszcza do treści przekazywanych i odbieranych przez środki masowego przekazu. Pojęcie kultury masowej ma często odcień pejoratywny, zwłaszcza w pracach krytyków tzw. społeczeństwa masowego, którzy zarzucają jej obniżanie gustów estetycznych i deprecjonowanie wartości moralnych, mieszanie poziomów i gatunków artystycznych, dawanie pierwszeństwa rozrywce kosztem wartościowych treści ideowych i oświatowych; kultura masowa ma również swoich obrońców, którzy wykazują, iż odgrywa ona pozytywną rolę dzięki temu, że dociera do środowisk, których uczestnictwo w tzw. kulturze wyższej jest nieosiągalne.

Warto zwrócić uwagę zarówno na pozytywne jak i na negatywne aspekty kultury masowej przedstawione w powyższej definicji.


Przechodząc do tematu niniejszego posta zadajmy pytanie:
Co może zaoferować szkoła w stosunku do dzisiejszych realiów – wszechobecnych mass mediów i treści przez nie przekazywanych?
- stare budynki szkolne, a w nich sale lekcyjne z wyposażeniem sprzed kilkudziesięciu lat
- nauczycieli narzucających swoje zdanie, przedstawiających jeden prawidłowy sposób myślenia i rozwiązania danego problemu, nastawionych na reprodukcję kolejnego pokolenia
- system niemalże autorytarny, a w nim podporządkowanie, rygor
- wiedzę i treści w dużej mierze nieużyteczne, nie mające przełożenia na praktykę życia codziennego, nie odzwierciedlające zainteresowań uczniów
- mało atrakcyjny sposób przekazu
- jeśli o czymś zapomniałam to proszę dopisać...

Szkoła co prawda też jest „masowa” - tak jak media, ale w tym wypadku ma to negatywny wydźwięk, ponieważ przejawia się to w szkole brakiem możliwości indywidualnego podejścia do ucznia, niezbędnego dla kształcenia krytycznie myślącej jednostki.


Szkoła nie jest w modzie, bo nie nadąża za zmieniająca się rzeczywistością, realiami. Szkoła powinna pomóc odnaleźć się w tej rzeczywistości poprzez kształtowanie krytycznego myślenia i umiejętności podchodzenia do informacji (które atakują człowieka – ucznia z każdej strony przez środki masowego przekazu) z przymrużeniem oka... a czasami nawet dwóch... Młody człowiek powinien umieć wybrać to, co wartościowe, a nie przyjmować wszystkiego bezdyskusyjnie. Tylko ktoś powinien mu w tym pomóc – jeśli nie rodzice (którzy mają coraz mniej czasu dla swoich pociech,) to właśnie zadaniem szkoły jest nakierowanie ucznia na właściwy tor.
Twórcze myślenie, krytycyzm, umiejętność dokonywania wyborów... – takie cele powinni stawiać sobie nauczyciele (system edukacji powinien być oparty na tych celach)

Poza szkolną ławką uczeń jest „panem swojego losu” – słucha, ogląda to, na co ma ochotę w danej chwili, ubiera się jak chce, idzie z kim chce i dokąd mu się podoba..
Prawie każdy ma w domu komputer z dostępem do Internetu, kamerą, mikrofonem, super głośnikami, oprócz tego kino domowe i telewizję satelitarną lub kablową. Czyli wszystko podane na tacy, dowolne informacje dostępne na wyciagnięcie ręki, a w dodatku w kilka sekund (w zależności od ilości kanałów i szybkości łącza internetowego).

Media i kultura popularna są niewątpliwie niewyczerpanym źródłem wiedzy, z którego trzeba umiejętnie czerpać - rozsądnie i nie łapczywie, bo można się zachłysnąć.

Wszystko jest dla ludzi, ale potrzebny jest umiar i rozsądek i ktoś, kto pomoże umiejętnie z tego korzystać - wtedy może to przynieść wiele korzyści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz